Dziś rano nie robiłam nic, tylko oglądałam zdjęcia. Przesuwałam myszką setki zdjęć zachowanych na dysku komputera. Doszłam do 2009 roku. Pochłonęło mnie to zadanie tak bardzo, że nie zauważyłam, kiedy minęła pełna godzina.
Po co przeglądałam zdjęcia sprzed lat? Przeglądałam sobie te zdjęcia, żeby nie myśleć, oderwać się od problemów i stresu. I przeglądając je, przypominały mi wartościowe chwile i przeżycia, uświadomiłam sobie, wyjątkowo mocno, choć nie pierwszy raz, ile jest piękna w życiu, ile wspaniałych chwil w przeszłości i powodów do radości.
Warto oglądać swoje dawne zdjęcia, aby się oderwać od bieżących zmartwień, pośpiechu i docenić, co już mamy.
Czasem, kiedy skupiamy się na trudnościach i rozwiązywaniu problemów, możemy przestać zauważać rzeczy pozytywne i stracić równowagę w spojrzeniu na sprawy, zgubić racjonalne podejście w ocenie sytuacji. Umysł wkręca się w negatywny wir emocji i zatraca się w nim. Tak się dzieje w głębszej depresji, w głębokim rozgoryczeniu czy rozpaczy.
Niesamowite tego rana było to, jak godzina oglądania zdjęć z życia podziałała kojąco i oczyszczająco na umysł. Łatwo to wytłumaczyć neurologicznie, psychologicznie, ale kiedy się tego doświadcza na sobie, jest to wciąż zaskakujące.
|